Weź te statystyki do śmieci1234 pisze: ↑12 sie 2026, 20:51Lech grający prosto z samolotu na Wyspach Owczych w deszczu, mgle i zimnie, na sztucznej murawie, przeciwko potężnym farerom. I mówię serio, Klaksvik jest w meczach domowych przepotężne.
W fazie grupowej LK w sezonie 23/24:
0:0 z Lille
3:0 z Olimpiją Lublana
1:2 ze Slovanem
2 zwycięstwa - 1 porażka. 4:2 w bramkach
W eliminacjach LM, LK, LE w ciągu ostatnich czterech sezonów + w sezonie 26/27:
3:1 z Bodo
1:0 z Sutjeską
2:1 z Ballkani
2:0 z Differdange
3:2 z Malmo
2:1 z Borac Banja Luka
2:2 z HJK Helsinki
2:0 z Seinajoen
1:0 z Radnickim Kragujevac
2:0 z Niomanem Grodno
0:0 z Ferencvarosem
0:0 z Hacken
2:1 z Molde
1:1 z Sheriffem
2:1 z Atert Bissen
0:0 z Żalgirisem
11 zwycięstw - 5 remisów - 0 porażek. W golach 25:10.
To jest ogólnie drużyna która w Europie rzadko przegrywa u siebie. Bardzo rzadko, na ostatnie 19 europejskich meczów - PRZEGRANY TYLKO JEDEN. Sezon 2025 wygrali mistrzostwo Wysp Owczych bez porażki w całym sezonie - bilans 23-4-0, gole 92:18. Ale wiadomo, to tylko ciekawostka. Liga słaba, grają też na innym stadionie niż w Europie. W aktualnym sezonie idzie im gorzej, bo na 18 meczów, mają już dwie porażki![]()
Zazwyczaj odpadają w pucharach bo słabo grają na wyjazdach. No, a w Poznaniu przegrali tylko 1:0.
Kursy? 5.25 na zwycięstwo i 7.90 na awans Klaksvik. To jakieś nieporozumienie. Lech tu nie jest faworytem, a na pewno nie będzie niespodzianką jak odpadnie.



