Bardzo gruba przesada. Nie kochają nas i wielu dalej ma nam za złe "interwencję" Piłsudskiego, ale to raczej jest nieufność albo mieszane uczucia jak u większości Polaków względem Niemców.
Oczywiście, tak jak i u nas jest pewna grupa, która nigdy ręki Niemcowi nie poda, tak i u nich się tacy znajdą względem Polaków, ale to naprawdę mały procent społeczeństwa.
Miłości z tego nie będzie, ale przed Ruskimi trzeba bronić każdego, żeby po prostu nie nabrali rozpędu. A już przede wszystkim trzeba bronić sojuszników.



