Już chyba lepiej odbić od takiego towarzystwa.
Ja generalnie nie kumam takich kawalerskich jak jakieś dalekie wyjazdy, bo czasem się kończy jak u tych lampucer z Wrocławia (zjebalas mi panieński).
Może zabrzmi to nudno, ale jakieś wyjście do lasu, ognisko, aktywność sportowa jest znacznie ciekawsza.



