ja byłem w Wilnie w 2008 i tego nie pamiętam. Ba, nawet jakieś małolaty na widok naszej grupki mówiącej po polsku krzyknęły "KOCHAM POLAKÓW", więc wiesz;d
Teraz, przynajmniej jak sobie tak patrzę po sieci, nastroje są inne. U Litwinów zachodzi proces jak u Czechów, Polska zaczyna być postrzegana jako sojusznik, nie wróg. Pewnie sporo starszych osób kieruje się jakimiś resentymentami, ale wydaje mi się, że jest duża odwilż w stosunku zwykłych mieszkańców do Polski.
A co do Brauna, to mimo "Szczęść Boże" na ustach jest całkowicie antychrześcijański, mimo wszystkich haseł o radykalnym patriotyzmie jest całkowicie antypolski. Zupełnie bym się nie zdziwił, jakby był sterowany z zewnątrz, bo jego polityka jest skrajnie antypolska. Mnie tylko dziwi, że ludzie to kupują i widzą w nim jakąś patriotyczną prawicę. Nie, to jest agent obcego narodu grający przeciwko własnemu krajowi. Najgorsza menda w polskiej polityce, to już tym wszystkim odklejonym Julkom z lewej strony można zarzucić głupotę, a temu to zwyczajną podłość. Najgorszy.



