Z Gubałówki zrobiliśmy sobie spacer przez Ząb, byliśmy na ulicy Kamila Stocha i pod domem naszego mistrza. Ogólnie kiedyś już planowałem zobaczyć Ząb. Niby zwykła wioska, ale najwyżej położona i widoki tam są znakomite.
Ogólnie jestem zadowolony, bo dużo chodziliśmy. Każdego dnia jakaś lekka wyprawa w góry (chociaż przy takiej pogodzie Gubałówka czy Nosal to nie jest taki lekki spacerek jak Morskie Oko), sporo spacerowaliśmy, raz tylko z komunikacji w Zakopanem korzystaliśmy, ale autobus nabity po sam korek.
Ilości Arabów na Rynku w Krakowie, a zwłaszcza na Krupówkach mnie zaskoczyły. Chyba największe skupisko jakie widziałem do tej pory. Praktycznie połowa transportów konnych na Morskie Oko też nimi zawalona.
Na koniec - nie rozumiem wjeżdżania na Morskie Oko czy Gubałówkę kolejką. Tzn. jak jesteś starszym człowiekiem czy schorowany to OK, ale masa zdrowych ludzi, często ubrana na sportowo to przegięcie. Wejście gdzieś gdzie są fajne widoki daje więcej satysfakcji. Zwłaszcza, że Morskie Oko jest lajtowe, a taka Gubałówka nie zajmuje nie wiadomo ile czasu, a nawet jeśli to można iść spacerkiem do Zębu i stamtąd uderzyć na Gubałówkę. A przy okazji podziwiać cudowne widoki









