Obejrzałem jak do tej pory wszystkie mecze z okresu przygotowawczego Realu i dziś w sumie taki najpoważniejszy sprawdzian, mecz z Schalke 04 i wygrana 3-0
Bardzo dobre zawody standardowo zagrał Arda Guler i dziś błysnął dobrym meczem Dean Huijsen, Najsłabszym zawodnikiem Realu w pierwszej połowie był zdecydowanie Brahim który raz po raz przegrywał pojedynki, tracił piłkę, miał problemy z tak podstawowymi rzeczami jak nawet przyjęcie. Wyróżnił się Mbappe szybko strzeloną bramką i miał jeszcze kilka okazji by coś dorzucić. Ogólnie pierwsza połowa przy dobrych wiatrach powinna skończyć się wynikiem 5-0 ale zabrakło skuteczności właśnie z strony Mbappe, miał swoją też okazje Huijsen czy Vinicius. W drugiej połowie trochę zmian, wszedł Espi za Mbappe i znowu pokazał się z dobrej strony strzelając gola po asyście Carrerasa i wyrasta faktycznie na świetnego jokera i receptę ewentualnie na mocno cofniętych rywali. Najsłabszym ogniwem w drugiej połowie był Vinicius Jr. i wspomniany wcześniej Brahim. Vini przegrywał każdy pojedynek w dryblingu, wywalał się od lekkiego kontaktu z przeciwnikiem licząc na cholera wie co, był łapany jak frajer na spalone i poza tym, że biegał, to nic więcej nie wnosił. Na plus dla niego, że udzielał się w defensywie i pomagał w odbiorze piłki ale to za mało by go pochwalić... Pod koniec meczu wszedł na boisko za niego Ciria i ten mógł zrobić więcej w tym spotkaniu niż Vini przez cały mecz gdyby wykorzystał 100% sytuację, bo do praktycznie pustej bramki piłkę wyłożył mu Espi a ten przestrzelił. Zadebiutował również Diomande ale niczym się nie wyróżnił, nie miał nawet ku temu specjalnie okazji - ja wyczekiwałem jego wejścia na boisko, bo jestem nadal sceptyczny co do jego transferu, na moje to przereklamowany talent i Real wydał kasę w błoto, ale zobaczymy. Na razie nie miał okazji błysnąć, zagrał pół godziny i w tym czasie jak już miał piłkę to ją odgrywał do innego kolegi czyli grał tak samo jak w WKS na mundialu, czyli bezpieczne granie, bez popełniania błędów i oddanie odpowiedzialności innym graczom.
Ogólnie wiadomo, że to sparing, część zawodników ledwie rozpoczęła treningi. Real zagrał formacją 4-2-3-1 z dwoma defensywnymi pomocnikami i moim zdaniem trochę zabiło to potencjał Valverde który zagrał 75 min i brakowało mi tego by miał okazje do strzału z dystansu, skupiony na defensywie, wyprowadzaniu piłki, bardzo mało udzielał się ofensywnie.
Ogólnie mecz dobry w wykonaniu Realu, Schalke 04 właściwie nie wypracowało sobie żadnej sytuacji, były ze dwa groźne momenty w drugiej połowie ale ogólnie to Łunin nie miał wiele do roboty tak jak Courtois w pierwszej części meczu.
Zobaczyliśmy większość zawodników którzy będą odgrywali pierwsze skrzypce w zmaganiach sezonowych, brakowało na pewno Endricka i Rodrygo Goesa. Ale Schalke 04 dzisiaj zostało zdominowane, mecz mógł skończyć się nawet wynikiem 6 lub 7-0 gdyby poprawić skuteczność. Vinicius nadal poza formą i czekam na pokaz talentu Diomande. Mbappe wyraźnie nadal w dobrej dyspozycji ale najlepszymi zawodnikami okresu przygotowawczego jest Arda Guler, Endrick, Espi i Huijsen nawet bym tu dodał Camavingę - no ale to okres przygotowawczy, do tej ekipy bym dodał jeszcze Cirie gdyby nie ta zmarnowana dzisiejsze setka gdzie wystarczyło skierować piłkę do siatki. Ogólnie młodzież przoduje ale Ci bardziej wartościowi gracze dopiero zaczęli okres przygotowawczy.
Zobaczymy. Na razie też nie widzę kogoś kto by brał na siebie ciężar gry i robił za rozgrywającego, mam wrażenie, że całość została rozłożona między Bernardo, Valverde i Gulera - pierwsza dwójka działała przy destrukcji i wyprowadzaniu piłki, nadawaniu tempa grze a Guler był tym który uruchamiał napastników i skrzydła swoimi prostopadłymi zagraniami i to działało. Zastanawia mnie jak będzie wyglądała sytuacja Ardy gdy zacznie się sezon, bo robił różnicę, Bellingham gdy wszedł na boisko nie robił już takiej jakości co Turek.



