Wygodne buty które nie będą się ślizgać na skale. Rękawiczki jak najbardziej (o dziwo mi w góry sprawdziły się takie do wioślarstwa kupione w Decathlonie, na łańcuchach czy klamrach dają radę bo nie osłaniają całych palców a jednocześnie dają dobry chwyt), kurtka przeciwdeszczowa, jakiś polar, wygodne spodnie. Jak robiłem orla to miałem ze sobą kask.
Aczkolwiek jeśli serio zadajesz te pytania to na twoim miejscu bym sobie to odpuścił a najpierw spróbował coś mniej ambitnego. Zaczynać od Rysów a potem w rejonie orlej Kościelec i Swinica. Zwłaszcza Swinica to może być dobre techniczne przetarcie. Ja przynajmniej tak robiłem seria, bo wszystko miało mnie przygotować do wejścia na Gerlach z przewodnikiem (ostatecznie zabrakło mi czasu żeby pojechać a szkoda bo forma była życiowa).



