W temacie ciągle podkreślałem, że Rodri to transfer podwyższonego ryzyka ale jednocześnie wspominałem, że na rynku obecnie nie ma tak jakościowych zawodników na daną pozycję których można pozyskać i że Real potrzebuje gracza o takiej charakterystyce.Leszek pisze: ↑17 sie 2026, 23:24Jakoś mam odczucie że gdyby trafił do Realu na co się zanosiło jeszcze tak z 3 tygodnie temu to nie napisałbyś nawet pół zdania takiej retoryki że to jakiś ryzykowny transfer. Pewnie byś się wówczas skupił na tym że to bądź co bądź niedawny zdobywca złotej piłki oraz filar drugiej linii świeżo upieczonych mistrzów świata Hiszpanów.
Więc zaznaczałem to, że jest to ryzykowny transfer i nie byłem co do niego przekonany.
Co do finalizacji jego transferu, to wątpiłem, że Barcelona wyłoży te 80 mln za Hiszpana zwłaszcza, że oferowała na wstępie 2x mniej.
Zobaczymy czy Real dobrze zrobił nie walcząc do końca o ten transfer czy źle. Sam Rodri stwierdził, że miał dosyć czekania na ruch Realu Madryt, że od dłuższego czasu nic w kwestii transferu się nie działo i sam Perez faktycznie nie był jakoś zdeterminowany do realizacji tego transferu i jak widać, ostatecznie do niego nie doszło za to pojawił się temat Zubimendiego i Smita którzy są młodzi, kosztować mogą zbliżone pieniądze ale są gwarancją sporej jakości i przede wszystkim przyszłości, bez ryzyka przewlekłych kontuzji... Może wyjdzie to Realowi na lepsze?
Czas pokaże jak Rodri odnajdzie się w Barcelonie i czy Realowi nie odbije się czkawką pasywność przy tym transferze.



