Tak jest duże prawdopodobieństwo, że dziennikarze nie wiedzieli, że Leao się zdecydował powierzyć swoją przyszłość komuś innemu. Zwłaszcza, że dopóki sam tego nie ogłosił nikt tego nie wiedział.
Dziennikarze się mylą, nie mają pełnych informacji a nikt w to okienko nie dostał po dupie tak jak Romano i bezpośrednio z nim związany Morretto.
Porównanie Gigio i Kessie trochę słabe. Z Leao kluczowy punkt jest taki, że jasno stwierdził kto reprezentuje jego interesy. Nie widzę najmniejszego powodu dlaczego miałby kłamać.



