Myślę, że to jest typowe przy każdym transferze. Niezależnie jaki kasztan przyjdzie, to liczysz, że jednak będzie coś grał. Potem przychodzi sezon i szybka weryfikacja. Będziemy liczyć, że Vicario sobie przypomni jak się broni, Kolo Muani przypomni sobie, jak się strzela, będziemy liczyć, że Douglas Luiz wróci do formy z AV, Conceicao zacznie myśleć itd.



