Ishak wylatuje na kilkanaście dni i w Poznaniu się cieszą, że to niegroźny uraz. Ja bym nie traktował już Szweda jako pierwszą strzelbę tylko szukałbym jakiegoś poważnego napastnika. W Agnero nie wierzę.
Swoją drogą wszystkie ten początek sezonu wybitnie poznański: najpierw mokra szmata z Aarhus, potem cyrk z lądowaniem na Wyspach, teraz cyrk z wizami dla Agnero i Yegbe. Ciekawe co jeszcze.


