Czy podpisujemy kontuzjowanego zawodnika, któryś cały zeszły sezon grał gruz? Być może.
Na pewno zarząd jest zadowolony bo Baleba jest cały obsrany ze szczęścia gdy tylko pomyśli że mógłby być częścią United, więc wpisuje się w filozofię graczy chcianych bardzo mocno. I nie jest drogi. A nie, czekaj.



