Dziś dla Hoffenheim rozpoczyna się nowym sezon meczem 1. rundy DFB Pokal z Erzgebirge Aue. Będzie to trudny sezon, bo trzeba będzie łączyć rywalizację na krajowym podwórku z grą w fazie ligowej Ligi Europy. W lecie klub był aktywny na rynku transferowym. Głównym wydarzeniem było odejście Bazoumany Toure do Newcastle za 50 milionów euro – miałem nadzieję, że utalentowany Iworyjczyk pogra jeszcze jeden sezon, ale pieniądze jakie zaoferowało Newcastle w warunkach Hoffenheim były trudne do odrzucenia. Za 5 milionów euro odszedł do Salzburga Haris Tabaković, co akurat uważam za świetny biznes. Jeśli chodzi o wzmocnienia, z Anderlechtu przyszedł Nathan De Cat, 17-letni belgijski talent, który pomimo wieku ma na koncie już kilkadziesiąt meczów w lidze belgijskiej. Z holenderskiego Twente przyszedł Mats Rots, lewy obrońca o ofensywnych inklinacjach, zaś z Wolfsburga sprowadzono za 10 milionów Patricka Wimmera. Ciekawym wzmocnieniem jest Alessandro Vogt – szwajcarski napastnik zdobył w ubiegłym sezonie 15 goli w lidze szwajcarskiej. Potencjanie świetną inwestycją na przyszłość jest sprowadzenie z Salzburga Adama Daghima, 20-letniego duńskiego skrzydłowego/napastnika, który zadebiutował w tym roku w reprezentacji Danii. Z rezerw do pierwszej drużyny przesunięty został 18-letni obrońca Natnael Abraha.
Hoffenheim - Holstein Kiel 3:1
Obejrzałem jeden z transmitowanych na Youtube meczów sparingowych Hoffenheim. Zespół Christiana Ilzera przystąpił do meczu jeszcze bez kilku ważnych graczy, za to z nowymi letnimi nabytkami - od pierwszej minuty zagrali Nathan De Cat i Mats Rots. Zwłaszcza holenderski obrońca pokazał się z dobrej strony, często podłączając się na lewej flance do akcji ofensywnych. Już w 1 min. po wrzutce Rotsa z bliska główkował Lemperle, trafił w słupek. W 3 min. po błędzie Hoffenheim (łatwa strata Avdullahu przed własnym polem karnym) okazję mieli goście, ale uderzenie minęło prawy słupek bramki Hoffenheim. W 6 min. padł już gol - przesunięty z rezerw do pierwszej drużyny Hoffenheim Natnael Abraha mając sporo miejsca dobre dograł wzdłuż bramki, a Lemperle z bliska zdobył gola. Niestety, w obronie Hoffenheim zdarzały się bardzo poważne błędy - w 20 min. po jednym z takich błędów w sytuacji sam na sam znalazł się Alexander Bernhardsson, ale szwedzki napastnik Holstein Kiel uderzył obok bramki. W 29 min. padło wyrównanie, po prostopadłym podaniu Paul Harres miękką podcinką przerzucił piłkę nad wychodzącym z bramki Lucą Philippem. Hoffenheim zdołało wrócić na prowadzenie jeszcze przed przerwą - po kolejnym świetnym dośrodkowaniu Matsa Rotsa z lewego skrzydła swojego drugiego gola zdobył głową Lemperle. W przerwie jedenasta Hoffenheim została w całości wymieniona, na boisku pojawili się m.in. Moerstedt, Burger, Hencke, Bernardo, Gendrey oraz islandzki trzeci bramkarz Hoffenheim Lukas Petersson. Druga połowa byłą już mniej ciekawa, na boisku było więcej chaosu, a goście z Kiel mieli swoje szanse. W 61 min. po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Petersson obronił strzał głową z bliska, a dobitka po rykoszecie minęła bramkę. W 82 min. wynik meczu ustalił na 3:1 Max Moerstedt – po uderzeniu Tohumcu sprzed pola karnego bramkarz Kiel odbił piłkę tak wysoko, że Moerstedt był w stanie skutecznie dobić głową.



