Szybko wyszło szydło z worka. Carrick po przejęciu United miał więcej szczęścia niż rozumu i dlatego wykręcił
taki wynik.Wczoraj przywrócił drużynę do ustawień fabrycznych z czasów Amorima. Ten środek pola to jest jakaś odklejka. My mamy skład który powinien wbić w ziemię Hull City, a tu jakieś lagi i dośrodkowania. Za dużo LVG w tym graniu. Nic nie działa w tej drużynie, ale przede wszystkim mental. To będzie długi i smutny sezon, chyba że znowu zdarzy sie cud. Znowu zamiast szukać dobrego trenera wierzymy w bajki typu Ole na kole.



