Wrocmy do nowozytnosci. CO by sie stalo gdyby ksieza przestali ingerowac w zycie swieckich?jasne zgadzam sie z Toba, ze to co teraz sie wyprawia to przesada, ale czy choc w najmniejszym stopniu nie powinni wlasnie ksieza ingerowac?gdyby nikt nie pouczal to by sie niezly bajzel narobil. Swiat jest taki w tym momencie, ze ksieza musza udzielac wywiadow do gazet, czy brac udzial w dyskusjach w TV. TV to obecnie najpowszechniejsze zrodlo dostepu i ksieza wlasnie przed stacje telewizyjne czy radiowe moga wyglaszac swoje poglady. Ale czy to jest zle?zle jest wszystko w nadmiarze. A to, ze w Polsce sie zle dzieje bo az nazbyt ksieza zaczeli ingerowac w zycie publiczne, nie oznacza, ze wejsce w zycie publiczne jest zle.



