W przypadku chłopaka pewnie by tak było, bo każde większe miasto ma po kilka albo i kilkanaście szkółek. Sekcji żeńskich jest po kilka i to na całe województwo.johny batonik pisze: ↑24 sie 2026, 11:36Czyli wypisujesz córkę i przenosisz ją do klubu, który jest tańszy i ma lepszą infrastrukturę?
Jesteś pewna, że dodatkowe obciążanie serca ma sens dla stówki miesięcznie? Nie zdziwiłbym się, gdyby robili tak specjalnie, żeby jak najwięcej wydoić, a jak będą rodzice rezygnować, to też wygrana, ponieważ będą mogli zamknąć szkółkę z czystym sumieniem, mówiąc, że nie było chętnych.



