Podoba mi się to rozdzielanie tematów.
Kiedy temat o Ukraińcu, to okazuje się że każdy pojedynczy Ukrainiec świadczy o wszystkich Ukraińcach.
Ale kiedy kibole kogoś zamordują, to okazuje się że temat dotyczy "krakowskiej patologii" (ograniczenie do miasta) i proszę broń boże nie próbować łączyć tych zachowań z szerzej pojętym ogólnopolskim gronem kibolskim itd. Absolutne odcięcie, bo przecież kibole innych drużyn niż Wisła nigdy się w taki sposób nie zachowali, zawsze przechodzą na zielonym i mówią dzień dobry na klatce.
Rozumiem kolego Zygmunt że analogicznie jak jakiś Ukrainiec coś odjebie, to sprawdzisz czy pochodzi z Lwowa czy Kijowa i ograniczysz krytykę do np "lwowskiej dziczy" zamiast do ogóły obywateli?



