1. Osoby które mają przeszłość polityczną w PRL (Czarzasty, Piotrowicz)
2. Osoby które faktycznie współpracuje z ruskimi służbami (Szmydt, Romanowski)
3. Osoby które publicznie nawołują do prorosyjskich sympatii (Braun)
4. Osoby które będąc u władzy reformują Polskę na wzór Rosji - często jednocześnie krzycząc "precz z komuną" - czyli 8 lat rządów PiS w czasie których mieliśmy m.in centralizację administracji, upolitycznienie sądownictwa, zwiększenie kontroli na mediami publicznymi (wraz z ingerencją w treści), brak rozliczeń swoich polityków z afer ect. No bo sory, ale jak mi politycy mówią że Putin zły i w ogóle precz z komuną, ale jednocześnie reformują mój kraj podobnie jak robił to Putin w Rosji, to w moim mniemaniu jest to gorsza forma "ruskiej agentury" niż Braun krzyczący że Putim jest fajny.
No od kiedy 10 dni temu napisałem posta o Romanowskim w Naddniestrze to temat podjęła... 1 osoba. W tym samym czasie "ruskim agentem" nazwano na forum przynajmniej różnych 3 polityków. Więc tak, moim zdaniem pokazuje to wyraźnie to co napisałem - faktyczni ruscy agenci nas nie interesują, ważna jest zabawa w szukanie nowych



