Gość już w PZKoszu-u robił wały, konfliktował się z byłymi oraz obecnymi zawodnikami reprezentacji. Zdążyła się zmienić władza, podczas Igrzysk w Paryżu wybuchła afera z samolotami (on i jego rodzina latali lepiej niż olimpijczycy), później Zondacrypto (jakoś dziwnym trafem to akurat on załatwił umowę z nimi, teraz już wiadomo dlaczego). Piesiewicz wydaje się niezatapialny.sickstick pisze: ↑25 sie 2026, 11:13Możemy się nie zgadzać w tematach politycznych praktycznie we wszystkim, ale chyba też wszyscy musimy się zgodzić że takiego raka jak Piesiewicz to daaawno nie było. Tych afer z tym panem było już masa, teraz wychodzi jeszcze łapówka w zegarku od Krala w zamian za obietnice polityczne, a gość ciągle sobie siedzi na stołu prezesa PKOL i to z podniesioną przez samego siebie pensją.
Bronienie go to już wyższy poziom abstrakcji i trzymanie się linii partii.



