O jak rykłem ze śmiechu. Szyny były złe xD.Prokuratura ujawniła, że Hubert B. nie przyznał się do stawianych mu zarzutów. – Wyjaśnił, że przyczyną była nierówna nawierzchnia drogi. Twierdził, że chciał wyprowadzić auto z poślizgu, ale obróciło się i uderzyło w pieszych. Twierdzi też, że nie poruszał się z nadmierną prędkością – ujawnił rzecznik prokuratury/
Taki obraz mistrzów prostej w sportowych autach co mylą umiejętności z wciskanie gazu i pokonuje ich, uwaga - trudne, FIZYKA.
Zaraz się zlecą obrońcy że ten to przegiął i nie mylić z tymi co jeżdżą szybko i bezpiecznie. Do czasu.


