Wilmore pisze: ↑25 sie 2026, 18:30Mates ma oczywiście rację. Są dowody i jest to w ich świetle oczywiste, że Nawrocki wykorzystał starego człowieka i zabrał mu mieszkanie. W mediach przewijał się dowód zapłaty za mieszkanie, treść księgi wieczystej, treść umów zawieranych przez Nawrockiego i jego żonę, na podstawie których wykorzystał trudną sytuację tego starca. Z faktami się nie dyskutuje.
Choć cała historia wygląda na przestępstwo i jest udowodniona, to jest to zarazem przestępstwo przedawnione, więc mówienie "a gdzie postępowanie karne" to naprawdę brednie twardogłowych. Same shit, different story.
Natomiast nie ma twardych dowodów na to, że starzec był wtedy alkoholikiem i takich nieudowodnionych supozycji nie należy powielać, to przypuszczenie.
Taki tok wydarzeń dzieje się tylko w Twojej chorej głowie.
Obiektywnie patrząc mamy tutaj najzwyklejsze wspólne działanie w celu osiągnięcia obopólnych korzyści. Mamy człowieka alkoholika, dłużnika alimentacyjnego, który ma na głowie komornika, albo może go mieć w przyszłości (dług alimentacyjny się nie przedawnia, cały czas jest), który nie chce mieć nic wspólnego ze swoją rodziną. Mamy też człowieka który ma możliwość za bezcen wykupić mieszkanie komunalne, a którego z uwagi na sytuację materialną nie stać na ten wykup, a który chce dalej mieszkać w swoim mieszkaniu. Mamy też człowieka, który zna się z Nawrockiem prywatnie, Nawrocki mu pomaga, są to czasy w których Nawrocki nie planuje prawdopodobnie kariery politycznej. I tu rodzi się deal - korzystny dla obu stron - Nawrocki płaci za wykup mieszkania (stad przelew do spółdzielni wychodzi z jego konta bankowego) a w zamian panowie dogadują się na transakcję przejęcia własności mieszkania przez Nawrockiego w zamian za prawo dalszego mieszkania w nim przez pana Jerzego. I dalej, klasyczny wykup nie wchodzi w grę bo jeśli pan Jerzy ma komornika bądź spodziewa się, że może go mieć wpływ gotówki wiąże się z tym, że komornik tę gotówkę najnormalniej zajmie. Darowizna też nie wchodzi w grę bo rodzina ma prawo wtedy o zachowek, umowa o dożywocie też nie wchodzi grę bo wtedy trzeb wykazać wpływ gotówki (a tego z uwago na dług alimentacyjny obawia się pan Jerzy). Stąd pomysł, że powiemy, że mi zapłaciłeś a Ty będziesz mi pomagał finansowo i płacił za mieszkanie - co ma miejsce. Wszędzie piszą, że Nawrocki płacił za to mieszkanie jak ten cały Jurek w nim mieszkał już po przepisaniu własności. Także obopólna korzyść. Plus jakiś testament tego całego Jurka, w którym wydziedzicza rodzinę i czyni Nawrockiego jedynym swoim spadkobiercą. Twierdzenie, że Nawrocki wykorzystał starego człowieka, żeby przejąć mieszkanie jest jednoznacznie nieprawdziwe. Sam akt notarialny był podpisany w areszcie - to nie jest taka prosta sprawa, wizyty u więźniów są analizowane, sprawdzane, jakby było coś nie tak to by do tej wizyty nie doszło. Pan Jerzy musiał się na to godzić i byś świadomy tego co robi. Zresztą cała ta sprawa była badana przy postępowaniu o dostęp do informacji niejawnych, też za rządów KO i generalnie ten dostęp został przyznany.
Czy to jest etycznie właściwe - NIE. ALE w tym chorym kraju każdy kombinuje. Czy Nawrocki popełnił jakieś przestępstwo - oszustwa na pewno nie. Poświadczania nieprawdy w akcie notarialnym, może ale karalność się chyba przedawniła. Zresztą jak patrzę jakie wałki robią politycy, np Trzaskowski w temacie Szpitala Południowego to jakoś to podejście mnie nie razi.
Zastanawiam się kto by nie wykorzystał okazji żeby w korzystnych warunkach przejąć własność mieszkania. Pewnie nikt.
I @Wilmore i @Conrado oszustwo jeszcze nie jest przedawnione, to podzielcie się z nami jaki jest postęp śledztwa? Ja obstawiam, że będzie klasyczny brak znamion czynu zabronionego - o ile już się tak postępowanie nie zakończyło.
Te wnioski nasuwają się same, trzeba tylko obiektywnie spojrzeć na całą tą sprawę. To nie jest trudne



