Z jednej strony to fajne podejście dla kibica, ale z drugiej strony:
- pokazuje jak fatalną mamy politykę transferową, bo większość tych graczy została kupiona przez Cardinale o jego ekipę i tu trzeba też dodać Nkunku i Bondo; później się dziwimy dlaczego rok w rok jesteśmy gorszym klubem;
- raczej nie wpływa na renomę klubu dobrze zwłaszcza wśród piłkarzy, bo tak naprawdę żaden z tych piłkarzy na siłę nie podpisał umowy z Milanem; osobiście nie przejmuje się losem żadnego z nich (jak i tych co opuszczają Milan), ale Milanem już tak i tu nie dość, że gracze w klubie kokosa to jeszcze brak potencjalnych wzmocnień.
Wracając do Leao. To jest idealny moment na rozstanie. Tu nie ma żadnego „ale” itp. Jednak zanim będziemy pisać jakieś głupoty typu słaby gracz, latwy do zastąpienia itp. warto wżerać uwagę na kilka aspektów:
- gracz był lojalny wobec Milanu, mogł odejść za darmo, mógł odejść po Scudetto a tak naprawdę tylko on i Theo z poważnych graczy nie robili ŻADNYCH problemów przy negocjowaniu nowych kontraktów,
- 291 meczy, 80 goli i 65 asyst bodajże w zależności od źródeł; prędko kogoś takiego mieć w składzie nie będziemy. Dodatkowo klub zamiast się rozwijać razem z nim (i innymi) rok w rok po 2022 roku robił krok w tył.
- w ostatnich latach odeszło masę istotnych graczy i tak naprawdę tylko jeden został zastąpiony graczem, który nie obniżył poziomu (Donnarumma -> Maignan) i przypomnijmy sobie jak zastąpiono Kessie, Hakana, Tonalego, Kalulu, Giroud (to jest temat na rozprawkę, bo on nadal strzela więcej niż jego następcy na których wydano fortunę) czy Theo. A każdy z nich miał być łatwy do zastąpienia.
Więc tak - dobrze, że Leao odchodzi ale ja się dopiero będę cieszył jak zostanie godnie zastąpiony. Bo żeby nie było tak że w wrześniu będziemy już za nim tęsknić…



