Erzgebirge Aue - Hoffenheim 0:4
W pierwszej rundzie DFB Pokal podopieczni Christiana Ilzera bez problemu poradzili sobie z czwartoligowcem. Erzgebirge Aue rozpoczęło mecz odważnie, ale już w 6 min. ostudził ich Patrick Wimmer - sprowadzony z Wolfsburga piłkarz uderzeniem z dośc ostrego kąta otworzył wynik. Chwilę później mogło być już 2:0 dla Hoffenheim - debiutujący w Hoffenheim w meczu o stawkę Nathan De Cat wyłożył piłkę Matsowi Rotsowi, tej jednak uderzył nieczysto i posłał ją wysoko nad bramką. W 17 min. prowadzenie Hoffe podwyższył Wouter Burger, po świetnym podaniu Wimmera pewnie wykorzystując sytuację sam na sam. Jeszcze przed przerwą, w pierwszej minucie doliczonego czasu gry, wynik podwyższył Wimmer, znów pewnie wykorzystując sytuację bramkową - wydawało się, że mógł być na spalonym, ale zagranie było od zawodnika gospodarzy, wiec gol był zdobyty prawidłowo. W 1. połowie Erzgebirge Aue poza mocnym początkiem praktycznie nie zaistniało w ataku. W 2. połowie Hoffenheim kontynuowało dobrą grę, zmiany były bardzo udane - dobrze pokazali się Bambase Conte i Max Moerstedt, nieco słabiej sprowadzony z Salzburga Adam Daghim. W 63 min. wynik ustalił na 4:0 dla Hoffenheim Moerstedt, w sytuacji sam na sam zdobył gola po świetnym prostopadłym podaniu Conte. W końcówce Moerstedt próbował raz jeszcze - zdołał obrócić się z piłką i uderzyć, ale tym razem bronił doświadczony bramkarz Erzgebirge Aue Martin Männel.
Wiadomo, przeciwnik był słaby, ale nowe nabytki pokazały się z dość dobrej strony (zwłaszcza De Cat i Wimmer), a mecz został szybko rozstrzygnięty i nie wymagał wielkiego wysiłku. Otwarcie sezonu można zapisać na plus.



