Nienawidzę takich meczów. Masz 15 do 1 w strzałach ale wciąż prowadzisz tylko 1:0 i kusisz los. Było by czymś strasznym dzisiaj tego nie dowieźć, na szczęście jak my nie mogliśmy sami to rywale postanowili pomóc w postawieniu kropi nad i.
Sama gra zespołu bardzo dobra. Poza skutecznością. Gordon porusza się jak profesor i wszystko widzi jak profesor. Raphinha póki co odnajduje się w roli naszej nowej 9-ki. Yamal co prawda słabo wszedł w sezon ale dziś już znacznie lepiej. Powiedzmy że wszystko już dziś u niego grało za wyjątkiem fatalnej skuteczności. No przy tej setce w pierwszej połowie to oczywiście musiał to trafić jak już strzelał, ale no też na pewno lepszą decyzją było by zgranie do Gordona. Po przerwie w jednej akcji się sytuacja odwróciła gdy Gordon strzelał a też moim zdaniem akurat lepsze było by zgranie do Yamala. No ale jestem pewien że Ci dwaj jeszcze znajdą wspólny język w trakcie sezonu.
Coraz więcej wskazuje na to że mamy kwartet ofensywy teoretycznie samych skrzydłowych ale tak dynamicznych i wszechstronnych że to się może udać. Trochę na wzór PSG z poprzednich dwóch sezonów gdzie też praktycznie grali bez klasycznej 9-ki. No tym czwartym u nas naturalnie Adeyemi, dziś akurat późno wprowadzony, też coś tam szarpnął nienajgorzej, a w pierwszym meczu parę dni temu był równie rewelacyjny jak Gordon.
No chyba że jednak przyjdzie jeszcze przed końcem okienka ta klasyczna 9-ka. Nie zdziwię się jednak że biorąc pod uwagę dziecinne zachowanie Atletico które nie chce nam sprzedać Alvareza byle tylko na złość mamie odmrozić sobie uszy to być może Hansi zamiast pozyskiwać napastnika trochę niższej klasy będzie chciał grać bez tej klasycznej 9-ki tworząc fałszywą dzięki bardzo dynamicznym i wszechstronnym graczom bo przynajmniej ten początek sezonu zdaje się wskazywać że to może zdać egzamin.



