Dość słabo wyszły nam te puchary. Bez zarzutu w zasadzie tylko Jagiellonia - grała o LE i wygrała wszystkie dwumecze i pewnie awansowała do fazy grupowej.
Lech ma LE, trochę się zrehabilitował za porażke z Aarhus, chociaż LM była w zasięgu. Azerbejdżan ma 3x LM, i tym razem to nie Karabach, a to niby nasza liga znacznie silniejsza.
Raków nie wymęczył LKE, chociaż przeciwnik był w zasięgu - widziałem koncówkę, beznadziejna.
GKS - małe szanse na awans, ale powinni byli zrobić 4 rundę LKE
Górnik - niby walczył, ale statystyki fatalne: nie wygrał nawet pojedynczego meczu, wicemistrz kraju zaczyna od el. LM, aby na koniec przegrać nawet LKE. Oczywiście z Monaco nie było żadnych szans (żaden klub w Polsce by nie miał), z Turkami małe szanse, ale z Węgrami wygrać powinni, wtedy mieliby i tak LKE i budowaliby swoją pozycję w rankingach.
Gdybyśmy wygrali wszystko co było w zasięgu do przejścia mielibyśmy:
1x LM (Lech), 1x LE(Jagiellonia), 2x LKE (Górnik i Raków)



