Wstawcie sobie zamiast Górnika Lecha, Legię czy dowolny polski klub. Żaden z nich sobie by lepiej nie poradził z Fenerbahce czy Monaco. Z Węgrami brakło właśnie doświadczenia, bo dobra gra była.
Zresztą wstawcie sobie Kopenhagę czy Aarhus i skończyłoby się tak samo.


