Widzisz poparłbym całkowicie, nieograniczoną władzę i doradzctwo Kościoła. Byłoby to całkiem na ręke, tylko musielibyśmy uznać, że ksiądz to jednostka nieomylna, z góry obdarzona nieograniczoną mądrością, byłoby to wygodne.
Jednak trzeba przyznać, ze zdecydowana większość księży to zwykli ludzie, jest też grono wybitnych duchownych tacy jak ostatni papieże, ale jest też grupa tych którzy poszli całkiem w inną stronę.



