Elity literackie sprzed wojny to byli w dużej części zwykli menele.
Tuwim - alkoholik
Gałczyński - alkoholik
Witkacy - alkoholik
Boy-Żeleński - alkoholik
Szymanowski - alkoholik
Pół grupy Skamander piła do porzygu.
Gombrowicz rzeczywiście nie pił, był za to gejem, co zresztą było modne w tym środowisku. Skandali w środowisku było więcej niż dzisiaj.
Klasę i sznyt to nie wiem gdzie prezentowali ale na pewno nie w obyciu.


