Na pewno masz racje. To co się dzieje z Arsenalem czy Liverpool'em, jest co najmniej nie dobre. Z resztą niedługo mogą mieć problemy z radzeniem sobie w lidze. Bo Premiership to jest liga dla twardzieli. A Ronaldo czy Joaquin to są piłkarze co by nie mówić dobrze zbudowani i silni fizycznie w przeciwieństwie np do Reyesa. A co do jaj w zespole, do spójrzmy na mecz z Benfica, Cris przynajmniej się starał a reszta... Z całym szacunkiem dla Smiths'a, ale przeklinać to ja też potrafie. Chodzi mi o to, że na dzień dzisiejszych wielu piłkarzy nie ma tej duszy, tej ambicji co kiedyś. A za to właśnie pokochałem United. Im nigdy nie był straszny wynik. Mogli przegrywać, ale grali do końca jak choćby mecz z Bayernem czy Realem Madryt. Byli to piłkarze, którzy mieli ambicje, a dzisiaj dla wielu z nich liczy się tylko tygodniówka. Ci piłkarzem muszą chcieć zwycięstw na boisku, a nie tylko w wypowiedziach dla prasy. Dlatego taki Ballack był dla nas ideałem. Szkoda tylko, że to Niemiec (nie lubiani w Anglii). Pomijając Fletchera czy Scholes'a ( naprawde go nie lubie, nie krytykujcie mnie za to) nasi piłkarze to i tak są narazie diabełki a nie DIABŁY. Z resztą wypowiedź Erica Cantony : "Dzisiaj to nie są Czerwone Diabły tylko potulne aniołki", albo Petera Schmeichela " Manchester United bez Wayne'a Rooney'a jest ledwie przeciętną drużyną." Bez komentarza....Martin Pellegrino pisze:Hm... nie wiem kto tu może być tańszy... Lyon zaoferował OM 20mln E za Ribery'ego a oni nicATI pisze:Zarząd musi wybrac tańszy Ribery czy droższy Joaquin...![]()
Nie jestem fanem Primera, ale kilka meczy w wykonaniu Joaquina widziałem. Poprawcie mnie jeśli się mylę, ale Joaquin sprawia wrażenie jakby brakowało mu Hiszpańskiego temperamentu. Nienagannie techniczny skrzydłowy, ale bez charakteru. Bardzo przypomina Reyesa... dopóki Arsenal grał ładnie to Hiszpan dopasowywał poziom gry do zespołu, jednakże gdy klub potrzebował, aby wziął trochę ciężaru gry na swoje barki to ten nie wytrzymał i się spalił.ATI pisze:W naszym klubie brakuje piłkarzy z jajami i temperamentem, a szczególnie to drugie cechuje Hiszpanów czy Portugalczyków.
Co do "jaj" to wydawało mi się zawsze, że to gracze ManU mają najwięcej determinacji wśród najlepszych klubów angielskich. Arsenal nie ma chyba ani jednego Anglika w podstawowej 11. oprócz Cole'a i Campbella, Chelsea jest mieszanką, którą tylko Mourinho rozumie, a Liverpool mimo iz ma jednego z największych walczaków w lidze - Gerrarda - gra tak jakby 0-0 było dla nich najlepszym możliwym wynikiem do wywalczenia. Więc jeśli szukasz piłkarzy z "jajami" bo brakuje ich w United to Joaquin chyba nie jest najlepszym rozwiązaniem
Czyli o jaja nie chodziło mi nie o przeklinanie i bicie się na boisku, tylko o chęc i walkę aż do utraty tchu. Z miłości dla klubu...



