mysle ze z tym brakiem kasy zdziwisz sie, jak w koncu sciagna napastnika do pierwszego skladu. z alvarezem nie chodzi przeciez o cene. ich CEO jasno powiedzial - nie beda nawet negocjowac, nie sprzedadza go do krajowego rywala, tylko klauzula wchodzi w gre (500 mln), a sam alvarez nie chcial odejsc gdziekolwiek, tylko konkretnie do barcelony, wiec zostali teraz z obrazonym pilkarzem i obrazonymi kibicamigilardino11 pisze: ↑30 sie 2026, 15:10Nie no bądź poważny, nie stać was na Alvareza, jak to macie w zwyczaju gracie w brudną grę. Nikt wam go nie sprzeda za mniej niż 130-150 milionów euro bo takie są obecnie standardy na rynku a Barca jak zwykle.mydli oczy piłkarzowi żeby zrobić smród i ściągnąć piłkarza. Wszyscy się na tym poznali i stąd reakcja Atletów, Brawo !
Bruder, nie ze mną te numery
przydalby sie jakis kozak, ale z drugiej steony ciesze ze nie poszli w jakies polsrodki za gruby hajs typu joao pedro, guirassy czy inny woltemade, tylko opcje full budzetowa, zwlaszcza ze raphinha w tych pierwszych dwoch kolejkach zagral na szpicy i wygladalo to nadspodziewanie dobrze. a za rok (moze juz w zimie?) rusza po kogos konkretnego. jesli nie alvarez, to moj typ: kroupi. kto wie, moze jakby sie miesiac temu nie polamal, to juz w tym okienku by go kupili, bo ponoc byl jednym z trzech nazwisk zaakceptowanych przez flicka



