Oczywiście to wszystko teoretyzowanie, może Lech by szczęśliwie wygrał 1:0 i byśmy mieli narodowe święto. Jednak aktualny potencjał Fenerbahce jest sporo większy niż polskich klubów. Mówimy przecież o uczestniku Ligi Mistrzów, który w decydującym meczu miał trochę większe wyzwanie niż żydki, Sabah czy Aarhus



