1. Ależ oczywiście. Używając powiedzonka ze świetnego "Football Managera": "zachował się jakby był w krzakach z butelką wina".
2. Oprawa: Liga Mistrzów, wyniki: "Aj, Jezus Maria!" - jak ująłby to Pan Szpakowski.
To bolałoby o wiele bardziej, bo dowodziło, że ta drużyna nie rokuje na nic więcej, poza walką o środek tabeli. Kiedy gra z grubsza się zgadza, to i wyniki przyjdą, acz na wiele, nie liczyłbym, delikatnie rzecz ujmując. No, chyba że nowe nabytki olśnią.NoName1989 pisze: ↑31 sie 2026, 5:53Nie wiem czy mniej nie bolało by gdybyśmy po prostu przegrali to 0:2 z początku meczu![]()



