U mnie pojawił się jakiś syndrom zniechęcenia.
Po transferach Ramosa i Gili sporo sobie obiecywałem.
Oczywiście wszystko w ramach sensownych granic które wytyczały największe potrzeby.
Niestety było to zbyt wiele.
Naprawdę nie trzeba było wiele aby to było dobre i solidne okienko.



