Fajnie się na tą Jagiellonie patrzy. W lidze dają radę, w Europie też. Potwierdza się chyba to co mówiło się od jakiegoś czasu. Za tymi sukcesami wcale nie stał geniusz Masłowskiego a trenera Siemienca. Pozycję których Maslowski nie potrafił wzmocnić ulepszyły się po przyjściu Kucharskiego a pan Siemieniec rzeźbi dalej.
Jak tu nie kibicować Jagielloni. Gdybym był młodszym kibicem to z łatwością by mi przyszło kibicowanie Jadze. Grają fajnie, ładny stadion, atmosfera też się wydaje git. Niczego więcej nie trzeba bo sportowo swoje też robią. Pytanie jak długo potrwa ten sen z AS w roli głównej.



