Twój zasadniczy przywilej jest taki, że możesz skalować swoją działalność bez ograniczeń. Możesz mieć nieograniczoną liczbę kontrahentów, nieograniczone przychody, dowolną liczbę PKD, nieograniczone koszty uzyskania przychodu*, możesz odliczać VAT od zakupów na potrzeby działalności, możesz zatrudniać pracowników i podwykonawców, nie masz przełożonego i sam wyznaczasz kierunek działalności. Na tym polega działalność gospodarcza i po to się ją zakłada. Zakładanie jej z powodu przywilejów podatkowych jest oznaką patologii przepisów podatkowych.sickstick pisze: ↑04 wrz 2026, 15:25Reasumując, bo dyskusja zaczęła się kręcić w kółko. W 100% popieram zdanie Kluchmana ze zrównaniem podatków dla JDG na takie same jak UoP, ale jeśli państwo zapewni mi takie same przywileje (albo w jakiś sposób zmusi do tego zleceniodawców). Natomiast jeśli mi ich nie zapewni, to postulat jest po prostu śmieszny.
Osoba na umowie o pracę ma ten przykładowo płatny urlop, ale (poza wyjątkami) ma bardzo niskie koszty uzyskania przychodu i realnie mocno ograniczoną możliwość dywersyfikowania źródeł dochodu z pracy. To tutaj jest to coś za coś.
* tak, wiem, na ryczałcie nie możesz.
I słusznie, że pomijasz, bo nie wiem, dlaczego wpłaty na IKE czy IKZE miałbyś wliczać w opłaty xD To są cały czas Twoje pieniądze, którymi możesz swobodnie dysponować, a konta te może założyć sobie każdy.



