Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Samuraj
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1437
Rejestracja: 18 maja 2023, 10:18
Reputacja: 215

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Samuraj » 05 wrz 2026, 14:07

MazurXIII pisze:
05 wrz 2026, 12:11
Masakrycznie nieskuteczny był wczoraj Mbappe. Z xG wynika, że Real powinien wczoraj z łatwością pokonać Betis (0,96 do 3,16), w strzałach 10 do 20, posiadanie 42 do 58 - trenera winiłbym najmniej. Piłkarzom zabrakło koncentracji. Takie mecze się po prostu zdarzają, dlatego piłka nożna jest tak interesującym sportem.
Ten Carlos Espi to przekot - co wejdzie to odmienia obraz gry na korzyść Realu.
Mbappe poza rzutem karnym i jedną sytuacją wynikającej z kontry nie miał w sumie żadnej klarownej sytuacji do zdobycia gola.

Powiem więcej. Real Madryt tylko raz właśnie wyprowadzając kontrę faktycznie stworzył zagrożenie, gdzie desperacko bramkarz i zawodnik z obrony Betisu zablokowali strzały w światło bramki. Największe zagrożenie Real robił z ... rzutów rożnych gdzie próbował gola strzelić czy to Huijsen czy Bellingham. Większość spotkania oglądaliśmy bezproduktywne granie na skrzydła i dośrodkowania z których nic nie wynikało. Jeszcze jak na boisku był Arda Guler to był jakiś element zaskoczenia, bo potrafił dać jakieś błyskotliwe podanie, ale gdy Turek zszedł z boiska, to Real w swojej grze był całkowicie przewidywalny i bezproduktywny.

Real zagrał zwyczajnie słaby mecz, ale to wynikało też z tego, że Betis świetnie się organizował w obronie i bramkarz miał mecz życia. Real Madryt po to ściągnął Espiego, by właśnie na takich rywali był złotym środkiem. Cały mecz Real grał pod dośrodkowania i nie było komu tych dośrodkowań wykończyć, Espi wchodzi na boisko dopiero w 82 min gdzie strzela bramkę właśnie po dośrodkowaniu, sędzia dopatrzył się jakiegoś gównianego spalonego i gola nie uznał, ale już był jakiś efekt tych dośrodkowań i w moim odczuciu Espi powinien wejść znacznie wcześniej. Coś przynajmniej ruszyło w ofensywie. Vinicius nietykalny, koleś w ogóle nie jest zmieniany mimo, że gra padakę... Ktoś ma statystyki jego skuteczności dryblingu od początku sezonu? Bo Brazylijczyk jest tragiczny, każdy mu wybija te piłki, decyduje się na pojedynki 1 vs 1 i je przegrywa aż w końcu z nich rezygnuje i dośrodkowuje w pole karne. Vinicius to obecnie jeden z najgorszych zawodników na boisku w meczach Realu Madryt i najlepsze jest też to, że wchodzi taki Diomande na prawą stronę i koleś ma po prostu darmową wypłatę, wystarczy, że będzie truchtał sobie bo nikt mu nie zagrywa piłek!! Diomande wczoraj dostał 30 min gry i nie zrobił nic i nie będę tu winił jakoś mocno zawodnika, bo wszystkie akcje szły na lewą stronę do Viniciusa, prawą stroną Real Madryt praktycznie nie grał. Diomande po prostu robił sztuczny tłok nic więcej. Nie wiem czy to wynika z założeń taktycznych czy Iworyjczyk nie ma zaufania wśród partnerów? ale to aż bolało wczoraj, że cała gra Realu jest przeniesiona na akcje lewą stroną boiska. Jak tak ma to wyglądać, to po kiego grzyba płacono za niego te ile 120? 140? baniek? Każdy głupi wczoraj był w stanie zobaczyć, że od zmiany Gulera na Diomande to prawa strona Realu nie istniała a takie granie jest jeszcze bardziej przewidywalne dla przeciwnika.

Dla mnie tragedia, mieć taki potencjał ofensywny jak Vinicius, Mbappe, Bellingham, Arda Guler i żeby nie strzelić nawet 1 gola Betisowi? Pomijając już świetną dyspozycję bramkarza Betisu i wybitną grę 12 zawodnika w postaci sędziego, to jednak od takiego zespołu oczekuje się, że mimo przeciwności losu będzie robić wystarczającą różnicę by zbudować przewagę a tego nie było.

Bez elementu zaskoczenia Real będzie miał problem z przebiciem się przez tak zorganizowaną obronę. Taką zjebaną taktykę jak w tym meczu to nawet ja mógłbym wymyśleć czyli wszystkie piłki na lewą stronę do nieudolnego Viniciusa i jak nie idzie dyrbling to walić na pałę dośrodkowania na aferę to może coś z tego wyjdzie i ten schemat się powtarzał cały mecz. Tu nie było pomysłu na szybkie rozegranie piłki, granie na jeden kontakt ... kuźwa, Real w tym meczu w 96 min zrobił tylko jedną dobrą akcję!

Sam zjebany Vinicius zmarnował dwa dobre podania od Ardy Gulera w tym meczu.

Powiem tak, ponoć w okienku zimowym jest szykowana oferta przez Arsenal aby wykupić Viniciusa... Do cholery, jeśli to prawda, to niech sprzedadzą tego idiotę, bo to on podcina skrzydła całemu zespołowi, cała gra jest budowana pod niego a on chrzani wszystko co się da. Po cholerę był z nim podpisywany ten kontrakt? Real Madryt jest więźniem Viniciusa, Brazylijczyk ogranicza potencjał tego zespołu. Oczywiście nie wierzą w to by ten dupek miał odejść z Realu Madryt, ale jeśli coś miałoby uzdrowić ten zespół to właśnie pozbycie się tego człowieka. On od początku tego sezonu i jeszcze biorąc pod uwagę mecze z okresu przygotowawczego zagrał tylko dobre 45 min bodaj w meczu z Realem Sociedad. Tak to ciągnie ten zespół w dół w każdym kolejnym spotkaniu a Mourinho nie ma jaj by nawet go zdjąć z boiska, bo Vinicius się popłacze i zacznie strzelać fochy i krzyczeć na cały stadion, że chce opuścić Real Madryt jak to było w pamiętnym El Classico. Zachowanie tego zawodnika to był największy błąd okienka transferowego.

Wróć do „Hiszpania”