Ta drużyna nie ma lidera już trzeci sezon, po odejściu gości typu Benzema, Kroos czy Modrić nie ma nikogo, kto mógłby być odnośnikiem na boisku. Wydawało się, że Carvajal albo Fede mogliby wyrosnąć na kogoś takiego, ale obaj pokazali, że pod kopułą mają sznurek trzymający razem uszy i nic z tego nie będzie.
A Mbappe chociaż dowozi liczby, jest jeszcze jeden gość, gdzie była niepowtarzalna szansa się go pozbyć, ale klub uznał, że dwa lata kopania się po czole to osiągnięcie na miarę dużej podwyżki.



