A później się księża dziwią, że coraz mniej ludzi w kościele i nagonka oraz hejt
Odnośnie jednak przepisów, to jeszcze zobaczymy jak podejdą do tego prawnicy, ponieważ wiele rodzin mieszka tam z pokolenia na pokolenie od wielu lat - w TV ktoś mówił, że 1949, ale osiedle jest na terenie kościoła od początków XIXw., czyli około 200 lat. Problem w tym, że i deweloper i kościół mogą sobie pozwolić na znacznie lepszych prawników niż mieszkańcy.
Generalnie sytuacja jest mega kurewska, ponieważ jest to kilkadziesiąt gospodarstw domowych. Kościół dostaje 421mln, a deweloper zarobi kolejne kilkaset. Cała sprawa by nie była problemem, gdyby zaoferowano nawet jakieś niewielkie mieszkania za 400-500tys w zamian za każde gospodarstwo. Serio by nie zbiednieli, a jeszcze by sobie pijar poprawili.
Ale niestety, chciwość. Sprawa za kilka miesięcy przycichnie, ale do tej pory kolejne osoby zaczną kościół kwestionować, a mam nadzieję, że powstanie i jakaś porządna akcja przeciwko deweloperowi.



