Nawet gdybyś złożył kupon z pewniaków po kursie 1,10 szanse miałbyś bardzo małe. Ale wtedy kurs całkowity byłby dużo mniejszy, a tu musiały pójść tłustsze sztuki.1234 pisze: ↑07 wrz 2026, 11:17Jak oceniacie, blisko było, czy nie? no niby 8 typów na czerwono, a z drugiej strony, to 80% typów siadłonajlepsze, że nie weszły jakieś gówno kursy typu 1.12, 1.18, eh
koncepcja była taka, żeby wybrać 40 meczów z całego weekendu i obstawiać na bramki: +1.5, +2.5, -3.5 oraz btts.
![]()
Ogólnie termin "było blisko" to w bukmacherce tylko złudzenie. Matematyki się nie oszuka, można mieć co najwyżej lepszą passę po której przyjdzie wiadomo co. A w Polsce, gdzie dochodzi jeszcze podatek który niejako zmusza gracza do większego ryzyka, szanse na regularne przychody są iluzoryczne.




