Obejrzałem te dwa odcinki tego Taskmastera i mam mieszane odczucia. A) po kiego wafla jest tu Żabson (choć i tak lepiej niż w 1 odcinku) B)Woronowicz to mam wrażenie, że za bardzo szarżuje, chyba że tak ma być? Bardziej to Sikora kradnie tutaj show ;]
Humor/zadania też nie równe, ale dziś dla mnie o niebo lepiej niż tydzień temu (zadanie z randką z Czarkiem czy robienie kanapki)



