Oglądałem cały mecz i jakoś nie widziałem 100% sytuacji Interu Mediolan a Real miał ich zwłaszcza w drugiej połowie znacznie więcej.
Inter potrafił uderzyć gdzieś z dystansu albo z ostrego kąta co było stosunkowo proste do obrony dla dobrze ustawionego bramkarza. Inter dobrze prowadził grę, zwłaszcza w pierwszej połowie gdzie zdominowali Real Madryt i krzywdzące dla nich było to, że kreowali więcej sytuacji a przegrywali 0-2 po indywidualnych błędach swoich piłkarzy. Real sam nie potrafił stworzyć jakiegoś zagrożenia. W drugiej połowie to się zmieniło. Real kreował już znacznie groźniejsze sytuacje i gdyby nie bramkarz Interu, to mogło być szybko po meczu.
Ja do gry Królewskich mam wiele zastrzeżeń, ale uważam, że mecz wygrali zasłużenie, ale w tym meczu powinno paść więcej bramek biorąc pod uwagę sytuacje jednych i drugich. Zwłaszcza po stronie Realu Madryt.



