Obejrzalem mecz na Bernabeu i bylo to fajne widowisko.
Duzo sie dzialo, duzo sytuacji i intensywny mecz. Inter komiczny w obronie, ale w ataku tez sporo stowrzyli. Z kolei Madryt bardzo mi sie podobal - widac, ze beton jest wlewany, powoli bedzie schnal. CIezka defensywa, jedynie kontry i zapewne przy jakosci graczy beda wygrywac mecze, ale na dystansie, czy to z rywalami ktorzy maja lepsze obrony polegna bo Curtois nie bedzie wiecznie supermenem. Fajnie widziec taki pomysl na futbol w Madrycie.
Dzis wybiore spotkanie na Anfield albo w Neapolu, jeszcze nie podjalem decyzji.



