Taki Vanwieren z Kanady zaczynał przygodę właśnie w MŚJ w 2023 roku - skoczył tragicznie, 48 metrów (!) i był oczywiście ostatni, a strata do przedostatniego wyniosła ponad 40 punktów.
W 2026 był już 25. na MŚJ, aktualnie ma 40 punktów w FC (8. i 23. miejsce w Villach), ma punkty PK i startował w PŚ...i to na mamutach.
No super się ogląda rozwój praktycznie od zera bo skoczone niecałe 50 metrów to jest poziom zero skoczka z kraju gdzie ten sport interesuje kilkadziesiąt osób i gdzie mimo, że były dwa razy IO, nie mają czynnej skoczni.



