Wielkie kluby są faworytami w 90% meczów które grają. Realu też to dotyczy żeby nie było. Przywalanie się o rywali tutaj jest kompletnie bez sensu. Pięknie póki co chodzi nasza pomoc i atak. Z Bilbao które wyszczególniłeś powinniśmy z sytuacji wygrać z 4:0 minimum a oni chwilę później pokonali Atletico.
Ja rozumiem że w takiej Valencii w ostatnim czasie została bardziej nazwa niż jakakolwiek realna siła, ale zobaczymy czy każdy kto tam będzie przyjeżdżał będzie ładował po 5:0.



