Ja tam rozumiem ludzi, którzy świadomie nie chcą mieć dzieci bardziej niż tych, którzy pod presją decydują się na taki krok. Skazywanie siebie oraz młodego człowieka na nieszczęśliwe życie jest delikatnie mówiąc nierozsądne.
Sam stosunkowo późno zostanę ojcem, bo musiałem najpierw zarobić kapitał, ogarnąć egzystencjalne sprawy jak dom czy firma oraz w końcu poznać odpowiednią osobę do stworzenia rodziny.



