Zgadzam się z tym, że ten brak dzieci na placach zabaw jest mitem, a przynajmniej nie sprawdza się w mojej okolicy, bo place zabaw są pełne w porach, kiedy dzieci faktycznie mają czas tam być. Podobnie z boiskiem, gdzie jak chodzę biegać w różnych godzinach między 15 a 20, to zawsze jest co najmniej kilkoro, a bardzo często są pełne składy i mecze na zmianę. Ale niestety obcy robiący zdjęcia, to nie jest już mit. Na grupie ogólnej (Spotted + nazwa dzielnicy) co chwila pojawiają się ostrzeżenia o facetach robiących zdjęcia dzieciom, a obiło mi się o uszy, że było parę interwencji "sąsiedzkich" złożonych przez lokalnych starszych braci czy młodszych ojców po czym problem znikał na jakiś czas.
Kilka lat temu bym pomyślał, że to fejk, ale teraz mam wątpliwości



