Podróże

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13085
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3359
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Podróże

Post autor: Chlopaczek » 12 wrz 2026, 17:40

Niemal zawsze jak tutaj raz na ruski rok wejde i zobacze post Slima gdzie byl albo bedzie i za ile to wizualizuje sobie te jego podroze mniej wiecej w ten sposob:

Wczoraj wylapalem tani lot do Mediolanu trzy euro bo w luku bagazowym ale bylo calkiem wygodnie. Mialem byc na meczu Milanu ale nia zdazylem bo za dwie godziny mialem lot do Marysylii. Dalem 17 euro zdecydowanie przeplacilem ale czas mnie gonil.
Wyladowalem w Marsylii a ze nie chcialem narazac sie miejscowym od razu wsiadlem w autobus ktory zabral mnie na dworzec skad mialem pociag do Barcelony. Starczylo mi czasu zeby zjesc bagietke przed odjazdem. Przejezdzajac przez Montpellier otworzylem okna zeby pooddychac tamtejszym powietrzem i odhaczyc sobie to piekne miasto z listy miejsc do odwiedzenia.
Jadac przez Pireneje zrobilem pare zdjec bo fajne widoczki (nie wstawie ale bylby wdzieczny za polecenie najlepszego telefonu w kategorii stosunek ceny do jakosci aparatu).
W Barcelonie znalazlem super miejsce noclegowe w hostelu robotniczym za 8 euro. Co prawda musialem dzielic pokoj z czterema Marokanczykami ale mi to nie przeszkadzalo bo cala noc spedzilem w lazience na korytarzu. I tak malo spalem bo juz o 5 rano mialem kolejny pociag do Madrytu. Szybkie trzy godzinki i juz tam bylem. Zjadlem kanapke w Subwayu i od razu na samolot do Porto. Wydaje mi sie ze jak opuszczalismy Madryt w dole mignelo mi Santiago Bernabeu.
Poltora godziny i juz bylem w Porto. Zastanawialem sie czy nie poplynac do Stanow ale nie moglem znalezc niczego ponizej 50 euro a do Afryki nie chcialem. Zjadlem bacalhau i zaczalem planowac powrot.
Calosc zajela mi 18 godzin zycia i 48 euro mniej na koncie. Polecam taki city break (moj 74 w tym roku).

Wróć do „Hyde Park”