Cunha męczący City szybkimi atakami, żeby Sesko mógł wejść w końcówce jak United desperacko zacznie atakować i wcisnąć coś po miliardzie dośrodkowań. Słoweniec nie jest w stanie rozegrać 90min, więc z taktycznego punktu widzenia takie rozwiązanie się broni. Tylko niestety, w naszym przypadku zwykle ono nie działa.
Edit: jak to mówią.. rozumiem, ale nie popieram.



