Gówno prawda, gość ma na tyle dobrą technikę, że zwyczajnie wyróżnia się na tle reszty, tym wygrywa (zwłaszcza u obserwatorów januszy), a zwłaszcza na tyle rywala który pozwala na więcej. Reszta jest na poziomie mizernym, zakręci kółeczka i jest ohh ahh ale piękny piłkarz, a zdecydowana większość jego działań na boisku nie wnosi tak dużo jak się niektórym wydaje, do tego często znika w meczu i przechodzi gdzieś obok. My potrzebujemy drużyny, a nie Piotrusia pana w środku pola, już wolę dwóch solidnych wyrobników.
Widzę jednak, że głaskania Piotrusia nie ma końca.



