Też obejrzałem i zdecydowanie odpuszczam resztę. Schuchardt dobrze wygląda jako Wokulski i to w sumie by było na tyle. Intelektualistka Łęcka mnie nie przekonuje.
Ale ja jestem fanem książki w całej jej wielowarstwowości i nieoczywistości, więc takie spłycanie tematu i postaci po prostu nie dla mnie.



